relacja – Wygiełzów
Bogaty program przygotowało Muzeum – Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie i Zamek Lipowiec. Wizyta we dworze z Drogini, jednym z obiektów skansenu, upływała pod znakiem szlacheckich rozrywek i sposobów spędzania wolnego czasu. Domownicy – pan domu, pani domu, dziecko i ciotka rezydentka – prezentowali swoje ulubione zajęcia. Pan domu oddawał się lekturom i grom (szachy, karty, gry planszowe), pani domu wprowadzała zwiedzających w świat damskich sekretów (nauka haftu, czytanie poezji i romansów, projektowanie bilecików i zaproszeń na bal, nauka kaligrafii), dziecko zapraszało do świata dziecięcych zabaw sprzed stu lat, a ciotka rezydentka leczyła ziołowymi herbatkami.
Zwiedzając skansen, można się było przekonać, jak wyglądało życie wsi na przełomie XIX i XX wieku. Na trasie muzealnej wędrówki znalazły się między innymi warsztaty rzemieślnicze, w których rzemieślnicy uczyli wyrobu glinianych garnków, obróbki metali i wyplatania koszy.
Dla zainteresowanych historią zamku przygotowano nie lada gratkę – wieczorne zwiedzanie z pochodniami. Biorący w nim udział szczęśliwcy (liczebność grupy była ograniczona, a ponadto na wzgórze zamkowe trzeba było się w drapać o własnych siłach, pokonując ciemny las), nie tylko wysłuchali opowieści o błędnych rycerzach i białych damach, ale też spotkali się z niektórymi z dawnych mieszkańców twierdzy biskupów krakowskich oko w oko.
Zwiedzając skansen, można się było przekonać, jak wyglądało życie wsi na przełomie XIX i XX wieku. Na trasie muzealnej wędrówki znalazły się między innymi warsztaty rzemieślnicze, w których rzemieślnicy uczyli wyrobu glinianych garnków, obróbki metali i wyplatania koszy.
Dla zainteresowanych historią zamku przygotowano nie lada gratkę – wieczorne zwiedzanie z pochodniami. Biorący w nim udział szczęśliwcy (liczebność grupy była ograniczona, a ponadto na wzgórze zamkowe trzeba było się w drapać o własnych siłach, pokonując ciemny las), nie tylko wysłuchali opowieści o błędnych rycerzach i białych damach, ale też spotkali się z niektórymi z dawnych mieszkańców twierdzy biskupów krakowskich oko w oko.
